
Dla Oli...
Nasze Serca rozgonione..
Uśmiech niosły w każdą stronę..
W tych Serduszkach...Twoje było..
W Końskiej grzywie się ukryło
Ile planów...ile marzeń...
Ile nocy przegadanych..
Cichych łez wylanych okiem..
Tam w Gliniku nad potokiem
Już od rana w stajni zamęt..
Wszystkie stałyśmy tam na wezwanie..
Wśród wspaniałych instruktorów..
Nie miałyśmy żadnych forów
A gdy przyszła chwila wolna..
Każda z nas jak myszka polna..
Jedna drugiej po cichutku..
Przysięgała radość w smutku
Każdy dzień więzy przyjaźni..
Łączył mocno w naszej jaźni..
Każda z nas przysięgę dała:
"Zawsze w szrankach będę stała"
A gdy juz byłyśmy w domu..
Każda z nas - nieraz po kryjomu..
SMS-em wspominała:
Co i kiedy przysięgała
Teraz płaczę...- myślę o tym, co nam było przeżyć dane...
W Facebookowe wpisy zerkam, gdy pisałaś "on line" czasem...
Jednak kartka - tak ta kartka...- z Francji do mnie napisana..
Pozostanie mi na zawsze...tak jak w sercu moim....rana.....
D.W.
