
Sytuacja została opanowana, ale było ciężko:

około godziny 24.30 przyszła wielka woda...

...rzeka wyznaczyła sobie nowa trasę przepływu...
Już na drugi dzień strażacy wypompowali wodę z hali, plac szybko się osusza. Na całe szczęście do stajni woda się nie dostała.
A tak wczoraj popołudniu wyglądał dojazd do klubu:
...od strony Strzyżowa...

...od strony Rzeszowa...

...
Stan Wisłoka szybko opada, dojazd będzie możliwy najprawdopodobniej już jutro.
Pozdrawiamy!!!